Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
114 postów 1799 komentarzy

Chwila Prawdy i Sumienia

Alfax - ⭐ Refleksje i własne niezależne poglądy. ● NIE KAŻDY NIEWIDOMY JEST ŚLEPY tak jak NIE KAŻDY WIDOMY JEST WIDZĄCYM PRAWDĘ ● Tematy dotyczące nas ludzi a także wszechświata. ⭐ ◇ ⭐ Każdy ma prawo krytykować, oby to była krytyka meryt

Wojna w Jugosławii Część 2 / 4 . Fałszywe oskarżenia !

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Fałszywe oskarżenia w stosunku do Milosevica. Zmowa państw NATO pod dyktando USA i Niemiec. Manipulacje, fałszywe zeznania. Zbrodnicze działania przeciwko Jugosławii USA i NATO, bombardowania Serbii i ludności cywilnej.

 

 

Część 2 / 4

 Wstęp. 

■■■■■■■ Ten film jest poświęcony procesowi który toczył się przed Międzynarodowym Trybunałem w Hadze przeciwko prezydentowi Jugosławii  Milosevicowi,  procesu opartego na wykreowanych przez zachodnie media i polityków przeciwko Milosevicowi fałszywych obrazach, i opartego na fałszywych oskarżeniach i na zeznaniach fałszywych świadków.

Twórca tego filmu Regisseur Jos De Putter chcial ten proces i związane z nim relacje zrekonstruować w sposób objektywny niezależny od politycznych celów ukazać prawdę i odkrył że nie tylko były manipulowane obrazy ale wręcz angażowani byli fałszywi świadkowie i to świadomie werbowani są przez oskarżycieli mimo że muszą przysięgać że będą mówić prawdę i tylko prawdę. Film był zrealizowany dla holenderskiej TV stacji oddział  VPRO  i  pokazany publiczności. ■■■■■■■

Film trwa prawie godzinę, zawiera ogromną ilość wypowiedzi, więc byłem zmuszony moje tłumaczenie zawartych tam wszyskich wypowiedzi i relacji  z  języka angielskiego i holenderskiego na język polski,  podzielić na 4 części tak by tekst nie byl za obszerny i nie spowodował znudzenia trescią i obrazem.

Niestety nie mam takiej możliwości by ten film miał polskie napisy. Więc wszystkie dialogi są tu w formie relacji.

www.npostart.nl/tegenlicht/21-09-2003/POMS_VPRO_158185

 Głos Amerykanina. Lato 1992 wyglądało że nastąpił najważniejszy punkt zwrotny. Wtedy świat został wstrząśnięty.

NEWSWEEK napisał o obozach koncentracyjnych. Gdy w Ameryce ludzie to zobaczyli dopiero wtedy dotarlo do ludzi. To było po zebraniu faktow.

Tak pracuje uświadomianie i informacja. Ale głównie kongresmani w komisjach w MSZ i dziennikarze piszący o zagranicy uświadomili sobie co tam sie działo w tej kwestii ... My żyjemy w wizualnym świecie.

A szokujące obrazy na ITN i w Newsweek są w naszej pamięci. Na piewszym planie w Newsweek widok tego wychudzonego człowieka stojącego za drutem kolczastym. Obraz szokujacy który nie był zrobiony przez PR ale przez dziennikarzy. My musieliśmy wszystko zrobić by taki obraz stał się znany.

Ja byłem w MSZ kiedy zobaczyłem w ITN ten obraz, każdy biegał tam i spowrotem i krzyczał że to nie może być prawdą.  Nasza reakcja na temat rozwoju sytuacji stała się naszą oficjalną polityką. Misje ONZ, trybunał wojenny, wszystko to wynikało z tych obrazów.  Gdyby to foto nie było opublikowane, jest więc pytanie jest czy amerykańska polityka była by w tej kwestii tak aktywna ?

     Relacja Niemca w ogrodzie. Thomas Deichmann:     

                   Bardzo ważna informacja !               . 

Jestem freelance dziennikarz, pisarz i główny redaktor magazynu NOVO.

Ogród i praca w nim należą do tego czym się interesuję. To należy do ważnego aspektu o którym ja w1996 roku napisałem. 

Dzięki mojemu doświadczeniu jako inżynier budowlany, który sam ogrodził swój ogród, odkryłem jeden ważny detal, szczegół. dzięki któremu ja zdemaskowałem celowe oszustwo w mediach.

Patrzy na ekran i mówi... Tu jest to znane foto (które wstrząsnęło światem). "Penny Marshall podaje rękę Alic przez drut kolczasty". 

A tu są te trzy sekwencje. Ona idzie na teren okolony drutem kolczastym i teraz idzie do końca tam gdzie stoją te taczki. To jest to słynne foto które zobaczył cały świat. Wygląda że ludzie stoją za drutem kolczastym, co spowodowało asocjacje, skojarzenie z nazi obozem koncentracyjnym.

Taki przekaz, to był najważniejszy powód by dać światu znać że Serbowie utworzyli obozy koncentracyjne.takie jak nazistów obozy zagłady. W mediach o tym spekulowano. Parę tygodni później były te obrazy puszczone na cały świat. To zostało uznane za dowód, tak dla polityków jak i dla strony militarnej i dla mediów że Serbowie popełniają ludobójstwo, genocide w obozach zagłady.

Ja przez przypadek zacząłem wątpić, zauważyłem pewien detal który spowodował u mnie sceptycyzm. Moja żona wskazała mi szczegół gdy razem patrzylismy na to nagranie. Widać było że drut kolczasty umocowany jest do dużego metalowego pala po stronie gdzie Bośniaccy muzułmanie stali. Ja jeste inżynierem budowlanym i wcześniej pracowałem na budowie. Wiem że ogrodzenia z drutu kolczastego są budowane na zasadzie że siatka umieszczana jest na zewnątrz pala nigdy nie po wewnętrznej stronie.

Moja żona mi to wskazała. Kiedy zobaczyłem że ogrodzenie z drutu kolczastego jest po stronie Bosniakow nie widziałem co ja faktycznie zobaczyłem. Jednak byłem pewny ze coś jest nie tak. Postanowiłem natychmiast pojechać do Bośni do Trnopolje. Ogrodzenie ciągle tam było wiec nie było trudno ustalic fakty kto gdzie stał za ogrodzeniem z drutu kolczastego.

Także te obrazy ITN ponownie sprawdziłem ale tym razem te bez obróbki, które systematycznie przestudiowalem. Wówczas wszystko było już wyraźne co to był za oboz w Trnopolje. Jest wyraźnie widać że to obóz dla uciekinierów.

A co najważniejsze to to że ten teren nie był całkowicie ogrodzony i nie było dookoła wszędzie drutu kolczastego. Ten teren to godpodarstwo rolne. Tu widać jak operator odkrył motyw tego ogrodzenia i filmuje tak by manipulować obrazem. On przyciągaja obraz tak by było widać drut kolczasty. W tle widac Fikret Alic jak podchodzi do przodu. A teraz słychać operatora kamery, który mówi by podszedł bliżej ten wychudzony człowiek. On podchodz bliżej i uśmiecha się.

Sam nie mogłem zrozumieć dlaczego się uśmiecha gdy zobaczyłem ten film po raz pierwszy w TV .

Oni doskonale wiedzieli że taki obraz pokazany światu wywoła szok !.

Glos.George Kenney

To była w stu procentach manipulacja. I bardzo wielkim zaklamaniem. To jest przykre że później, kiedy Thomad Deichmann odkryl że ten film był manipulacją to tych którzy to ujawnili, to zostali ukarani.

To angielskie pismo zostało podane do sądu i przestało istniec. Ja też próbowałem o tym pisac, Cokumbia Journalism Review najpierw chciał mój artykuł, Napisałem kilka wersji jednak nie zostały opublikowane.

Redaktor uznał to za zbyt skomplikowane. Oni nie chcieli sobie palców sparzyć.

Ludzie byli bardzo sceptyczni na temat tego że film był mistyfikacją. A niemiecka telewizja nawet nie próbowała obejrzeć dowodów manipulacji obrazem. Mimo że im proponwałem te videos filmy razem przestudiować, zobaczyć. Ale oni odmówili.   Ponieważ to było sprzeczne z obowiązującą narzuconą opinii światowej ich własną narracją. Oni nie chcieli nic zmieniać,

Glos. Skierowany do Jim Harft. Według niektórych, film był zmanipulowany i nie było żadnego drutu kolczadtego. ITN manipulował.

Odpowiedź. Ludzie popełniają błędy, ale te oskarżenia nie mają żadnego dowodu. Nikt nie jest idealny, błędy są popełniane. Czasem celowo, ale popatrz na całokształt obrazu, to jest przecież wyraźnie jasne. Teraz Milosevic jest uwięziony w Hadze a dowody sa niezaprzeczalne, że nasze przypuszczenia 10 lat temu są podbudowane.

Serb Bronislav Tapuskovic. Ja myślę, że obecnie jest może to mocno powiedziane, ale nie ma groźniejszej broni jak wykreowany obraz. A konkretnie zmanipulowany obraz. Wyrok wydano juź w momencie kiedy człowiek zobaczy straszny obraz, i jest pod wpływem mocy obrazu który widzi a szczególnie cierpienie ofiary. To własnie jest ta moc przekazanego obrazu.  I to dotyczy każdego procesu nie ważne w stosunku do kogo i o jaką sprawę się toczy. Gdy został już na podstawie zmanipulowanego obrazu wyrobiony osąd to można zapytac się : Że już z góry wydany jest wyrok ?.

Głos. To że Milosevic już jest uwięziony w Hadze ma bezpośredni związek z CNN i ich wersją "prawdy".

On został przez nich tak bardzo jako demon przedstawiony, tak że oskarżyciele mają wielkie trudności by udowodnić nieskończone ilości przestępstw za które ma Milosevic odpowiadać . 

To jest wielkie dylema, problem tego trybunalu.

Dragoslav Ognanovic prawnik współpracownik Milosevica. My mówimy o faktach, które są w służbie politycznych poglądów. Ktoś musi być winny.

Decyduje opinia wielkich politycznych mocarstw na świecie.  To oni decydują o winnym , niestety oni chcą by mój klient był winnym za wszystkie wydarzenia w byłej Jugosławii i nie tylko tam.

Oni też chcą by została teraz spuszczona zasłona na minioną historie . Chca tym którzy ujawniają prawdę zamknąć usta. Bo wydając wyrok dopuscili się przestępstwa. 

 

Koniec części 2 / 4.

 

KOMENTARZE

  • //A szokujące obrazy na ITN i w Newsweek są w naszej pamięci. //
    Nie wiem czy są w naszej pamięci dlatego warto je przypomnieć.

    https://iconicphotos.files.wordpress.com/2009/05/time-serb-jpg.jpeg?

    Następnie niemiecki dziennikarz Thomas Deichmann w swym artykule "Obraz który oszukał świat" zdemaskował mistyfikację.

    The picture that fooled the world
    'A Serbian concentration camp?'
    Reproduced from Living Marxism issue 97, February 1997

    This image of an emaciated Muslim caged behind Serb barbed wire,
    filmed by a British news team, became a worldwide symbol of the war in
    Bosnia. But the picture is not quite what it seems. German journalist
    Thomas Deichmann reveals the full story. The picture reproduced on
    these pages is of Fikret Alic, a Bosnian Muslim emaciated and stripped
    to the waist, apparently imprisoned behind a barbed wire fence in a
    Bosnian Serb camp at Trnopolje. It was taken from a videotape shot on
    5 August 1992 by an award-winning British television team, led by
    Penny Marshall (ITN) with her cameraman Jeremy Irvin, accompanied by
    Ian Williams (Channel 4) and the reporter Ed Vulliamy from the
    Guardian newspaper.

    For many, this picture has become a symbol of the horrors of the
    Bosnian war - 'Belsen '92' as one British newspaper headline captioned
    the photograph (Daily Mirror, 7 August 1992). But that image is
    misleading. The fact is that Fikret Alic and his fellow Bosnian
    Muslims were not imprisoned behind a barbed wire fence. There was no
    barbed wire fence surrounding Trnopolje camp. It was not a prison, and
    certainly not a 'concentration camp,' but a collection centre for
    refugees, many of whom went there seeking safety and could leave
    again if they wished. The barbed wire in the picture is not around
    the Bosnian Muslims; it is around the cameraman and the journalists.
    It formed part of a broken-down barbed wire fence encircling a small
    compound that was next to Trnopolje camp. The British news team filmed
    from inside this compound, shooting pictures of the refugees and the
    camp through the compound fence. In the eyes of many who saw them, the
    resulting pictures left the false impression that the Bosnian Muslims
    were caged behind barbed wire.

    Whatever the British news team's intentions may have been, their
    pictures were seen around the world as the first hard evidence of
    concentration camps in Bosnia. 'The Proof: behind the barbed wire, the
    brutal truth about the suffering in Bosnia,' announced the 'Daily
    Mail' alongside a front-page reproduction of the picture from
    Trnopolje: 'They are the sort of scenes that flicker in black and
    white images from 50-year-old films of Nazi concentration camps.' (7
    August 1992) On the first anniversary of the pictures being taken, an
    article in the 'Independent' could still use the barbed wire to make
    the Nazi link: 'The camera slowly pans up the bony torso of the
    prisoner. It is the picture of famine, but then we see the barbed wire
    against his chest and it is the picture of the Holocaust and
    concentration camps.' (5 August 1993)

    Penny Marshall, Ian Williams and Ed Vulliamy have never called
    Trnopolje a concentration camp. They have criticised the way that
    others tried to use their reports and pictures as 'proof' of a
    Nazi-style Holocaust in Bosnia. Yet over the past four and a half
    years, none of them has told the full story about that barbed wire
    fence which made such an impact on world opinion.

    It was through my role as an expert witness to the War Crimes Tribunal
    that I first realised that something was wrong with the famous
    pictures from Trnopolje. As a journalist with a track record of
    reporting on Bosnia, I was asked to present the tribunal with a report
    on German media coverage of Dusko Tadic, a Bosnian Serb accused of war
    crimes. Reviewing press articles and video tapes which had been shown
    on German TV, I became aware of the major importance of the Trnopolje
    pictures. The picture of Fikret Alic behind the barbed wire, taken by
    Penny Marshall's team, could be seen again and again.

    One night, while I was going through the pictures again at home, my
    wife pointed out an odd little detail. If Fikret Alic and the other
    Bosnian Muslims were imprisoned inside a barbed wire fence, why was
    this wire fixed to poles on the side of the fence where they were
    standing? As any gardener knows, fences are, as a rule, fixed to the
    poles from outside, so that the area to be enclosed is fenced-in. It
    occurred to me then that perhaps it was not the people in the camp
    who were fenced-in behind the barbed wire, but the team of British
    journalists.

    My suspicions were heightened by a conversation I had with Professor
    Mischa Wladimiroff, Dusko Tadic's Dutch defence advocate at the War
    Crimes Tribunal in The Hague. The main witness against Tadic, Dragan
    Opacic (later exposed as a trained liar), had told the court about the
    barbed wire fen=ce surrounding the camp at Trnopolje and had even made
    a drawing of where it was. But when Professor Wladimiroff went to
    Bosnia to investigate for the defence, it became clear to him that
    Opacic had lied in the witness box; he could find no evidence of a
    barbed wire fence surrounding Trnopolje camp (see interview below).

    I decided to go back to Bosnia, and to review the British news team's
    coverage of Trnopolje, in order to unravel the real story of how those
    pictures had come about.

    The British news team's trip to Bosnia in the summer of 1992 took
    place against a background of mounting hysteria, as the first reports
    claiming that the Bosnian Serbs were running brutal internment camps
    were published in the West. On 19 July 1992, the American journalist
    Roy Gutman wrote in 'Newsday' about the camp at Manjaca, and Andre
    Kaiser's pictures of prisoners with shaven heads at Manjaca were shown
    around the world. On 29 July in the 'Guardian', Maggie O'Kane quoted
    eye-witnesses who claimed that Muslims had been crammed into cattle
    cars and shipped off from Trnopolje station. On 2 August Roy Gutman
    published another article in which he called the Bosnian Serb camp at
    Omarska a 'death camp'. Gutman's and O'Kane's articles drew heavily
    on hearsay and unconfirmed claims. Nevertheless, they caused an
    international sensation.

    When Marshall, Williams and Vulliamy arrived in Bosnia at the end of
    July 1992, they were under intense pressure to get the story of the
    camps. Roy Gutman's article about the 'death camp' Omarska, published
    while the British team were in Bosnia, had further raised expectations
    in the London editorial offices. After her return Penny Marshall told
    how she and Williams had received orders from the managing editors of
    ITN and Channel 4 to do nothing else before they had the camps story
    in the bag: 'They had set Ian Williams and myself loose with an
    open-ended brief to find and visit the detention camps, and with
    orders to file nothing until we had come up with the story.' (Sunday
    Times, 16 August 1992).

    As the end of their trip approached, however, the British news team
    had been unable to find the camps story they were after. Their final
    stop was to be the refugee camp at Trnopolje, next to the village of
    Kozarac which had been overrun by Bosnian Serb units a few months
    earlier in May 1992. This was to be their last chance to get the story
    which their editors wanted.

    The pictures they shot at Trnopolje camp on 5 August were edited in
    Budapest the next day, then sent to London and broadcast the same
    night. The broadcast centred on shots of the journalists talking to
    Fikret Alic and the group of Bosnian Muslims through the barbed wire.
    These were the pictures which were widely interpreted as evidence that
    the Muslims were penned behind a barbed wire fence, and which the
    international media seized upon to make a symbolic link to the Nazi
    camps. But how did the British team get them?

    I have looked through the rest of the team's film from Trnopolje, at
    the pictures which were not broadcast. They reveal a lot more about
    the story.

    The camp at Trnopolje consisted of buildings that had previously been
    a school, and a community centre which housed a medical centre and a
    public hall, alongside a large open area that had been a sports
    ground. The only fences around parts of the camp were little more than
    a metre high, of the kind you might find around any school or public
    building. The British news team were able to enter all areas of the
    refugee camp. They shot some pictures in the buildings. Their
    attention, however, focused on a group of Muslims who had just been
    brought from the camps in Keraterm close to Prijedor, who were waiting
    in the open air to be registered and given food and somewhere to
    sleep.

    To film these refugees, Marshall and her cameraman Irvin entered a
    compound next to the camp area. Inside this small compound were a kind
    of garage shed, an electricity transformer station, and a brick barn.
    Before the war, horticultural products could be bought there and
    tractors and construction machinery had been housed in the barn. To
    protect all this from thieves, the compound area of approximately 500
    square metres had been fenced-in with barbed wire a couple of years
    before. The erection of the barbed wire fence had nothing to do with
    the refugees, the camp or the war. The poles to which this barbed wire
    was attached are still standing today, and traces of the wire can be
    found on the west side of the compound.

    When Marshall, Williams and Vulliamy entered the compound next to the
    camp, the barbed wire was already torn in several places. They did not
    use the open gate, but entered from the south through a gap in the
    fence. They approached the fence on the north side, where curious
    refugees quickly gathered 'inside' the camp, but on the 'outside' of
    the area fenced-in by barbed wire. It was through the barbed wire
    fence at this point that the famous shots of Fikret Alic were taken.

    The unused footage shows how cameraman Irvin zoomed through the
    compound's barbed wire fence from various angles, apparently searching
    for the most dramatic shot. Most of the refugees in the camp were
    marked by their experience of the war, but few looked as emaciated as
    Fikret Alic. Yet he captured the camera's attention.

    On her return, Penny Marshall wrote in the 'Sunday Times' that
    'Jeremy Irvin, our cameraman, knew he had come away with powerful
    images from Prijedor, but only when we screened them in our Budapest
    editing suite did we begin to sense their impact'. Ed Vulliamy
    summarised this impact in his book, Seasons in Hell: 'With his
    rib-cage behind the barbed wire of Trnopolje, Fikret Alic had become
    the symbolic figure of the war, on every magazine cover and television
    screen in the world.' (p202) Mike Jeremy, foreign editor of ITN, later
    called the picture 'one of the key images of the war in former
    Yugoslavia' 'Independent', 5 August 1993)

    Yet an important element of that 'key image' had been produced by
    camera angles and editing. The other pictures, which were not
    broadcast, show clearly that the large area on which the refugees
    were standing was not fenced-in with barbed wire. You can see that the
    people are free to move on the road and on the open area, and have
    already erected a few protective tents. Within the compound next door
    that is surrounded with barbed wire, you can see about 15 people,
    including women and children, sitting under the shade of a tree. Penny
    Marshall's team were able to walk in and out of this compound to get
    their film, and the refugees could do the same as they searched for
    some shelter from the August sun.

    ---------------------------
    Trnopolje, Bosnia Herzegovinia 2 August 1992
    Site plan of Trnopolje, based on US satellite photo, 2 August 1992,
    three days before British journalists arrived.

    Another unpublished sequence on the tape shows Fikret Alic and the
    other refugees who had just arrived from a different angle. The
    cameraman is nolonger inside the barbed wire area, but about 20 metres
    to the west of it. From here it is obvious that the refugees are not
    caged behind barbed wire. While they wait to be registered and told
    where to go, they are standing behind an ordinary wire mesh fence
    which is little more than a metre high, adjacent to the barbed wire.
    But these pictures did not make it on to the world's TV screens and
    front pages.

    When I visited Trnopolje last December I asked local people about the
    camp and the barbed wire. Dragan Baltic, 17, went to school in
    Trnopolje until the spring of 1992. He is certain that, apart from the
    one around the small compound, 'there has been no other barbed wire
    fence'. His 19-year old sister Dragana now works in a refugee centre
    in the school. Dragana confirms her brother's account. She adds that
    there was a metal fence about one metre high in front of and around
    the school building, to prevent the children from running on to the
    road. That fence can be seen on the ITN tapes. Refugees lean on it,
    others jump over it to enter the camp area Dragana also remembers a
    small wire mesh fence about 1.2m high, 'as is used for keeping hens',
    running from the road up to the community centre and adjacent to the
    barbed wire fence. This wire mesh fence, which stood before the war,
    can also be clearly seen on the ITN pictures.

    I met Pero Curguz in his office in Prijedor. He manages the regional
    Red Cross, and was stationed in Trnopolje during the operation of the
    refugee centre. He was interviewed by the British journalists in
    August 1992. He says he told them that the people had come to the camp
    of their own free will for protection. He told me that, during the
    entire time of the operation of the camp, no fence had been erected.
    On the contrary: when the other camps in Keraterm and Omarska were
    closed, and Trnopolje became over crowded with up to 7500 people, the
    refugees had pulled down fences antaken all other available materials
    to build shelters. Curguz stressed that this was no internment or
    prisoner camp; it was a collecting camp for exiled Muslims. Everybody
    I spoke to confirmed that the refugees could leave the camp area at
    almost any time.

    When I showed the picture of Fikret Alic behind the barbed wire to
    people in Trnopolje, I saw always the same reaction: anger and
    disappointment. They had expected fair treatment from the Western
    journalists and had welcomed them. Veljko Grmusa and his family were
    exiled from Bosanska Bojna near Velika Kladusa and were assigned the
    house of an exiled Muslim in Trnopolje. In the middle of August 1992
    he worked as a guard in the refugee centre for a couple of days,
    before he was sent to the front. He was glad when I told him that
    Fikret Alic had survived the war, but angry about this image. His wife
    Milica told me that she assisted in the camp by order of the local
    authorities during the war: 'We wanted to help the journalists at that
    time, we had no idea how the Western newspapers work. Later we
    received orders not to talk any more with reporters who could not
    produce a special authorisation.'

    Misa Radulovic, 68, was a teacher in Kozarac and Trnopolje. Now he
    walks with a stick and is nearly blind. But like all other men
    considered able-bodied, he was enlisted in the army during the war and
    stationed as a camp guard in Trnopolje for three days. 'We protected
    the Muslims from Serbian extremists who wanted to take revenge', he
    said. 'The people could leave the camp without papers, but this was
    dangerous. A barbed wire fence existed only at this corner around the
    barn, this little shop for rural products and the electricity
    station.'

    Without doubt most of the refugees in Trnopolje were undernourished.
    Civilians were harassed in the camp, and there were reports of some
    rapes and murders. Yet the irony is that, if this collection centre
    for refugees had not existed under the supervision of Bosnian Serb
    soldiers, a far greater number of Muslim civilians might have lost
    their lives.

    The collection centre was spontaneously created by refugees when the
    civil war escalated in the Prijedor region. In May 1992 Bosnian Serb
    forces took the town of Kozarac and drove its Bosnian Muslim occupants
    out, just as Serb and Croat civilians had been driven out of their
    homes elsewhere in the war zone. Many of the fleeing Muslims sought
    refuge on the school grounds at Trnopolje. They congregated there in
    the hope of avoiding being picked off by Bosnian Serb militia or
    press-ganged into the war by Bosnian Muslim forces. Many of the
    Bosnian Serb guards sent to the camp were local civilians, mobilised a
    few days before, who knew the refugees. And there was a permanent Red
    Cross presence under Pero Curguz, who told me that he too had met many
    old acquaintances in the camp.

    For all that, in the middle of a bloody war zone, the camp could never
    be completely safe. But many refugees preferred to stay there rather
    than risk their lives outside. There are reports of refugees who left
    the camp briefly to visit their fields and homes, hoping to find food
    and belongings, and were never seen again.

    Paddy Ashdown, the British Liberal Democrat leader, visited the camps
    in Manjaca and Trnopolje a few days after Penny Marshall's team.
    Ashdown is no ally of the Bosnian Serbs, and had been a loud advocate
    of British military intervention in the conflict. Yet his impressions
    of Trnopolje, described in the 'Independent' on 13 August 1992, struck
    a more sober note at a time of widespread hysteria about the camp:
    'They have gathered here because they have to go somewhere. Their
    houses have been burnt and their lives threatened. Muslim extremists
    pressurise the men to join up with the guerrillas, so they have come
    here for safety. But on most recent nights the unprotected camp has
    been raided by Serbian extremists who beat them, rob them of what
    little they have left and, it is claimed, rape the women. Things are
    better now.'

    In the eyes of the world, however, the dramatic pictures of Fikret
    Alic apparently imprisoned behind barbed wire in Trnopolje had left
    the impression that the Bosnian Serbs were running Nazi-style camps.
    This set the tone for the coverage that followed. Misa Radulovic told
    me that, after the British team visited Trnopolje, other Western
    journalists came to the camp: 'Every one of them wanted to see only
    the front part of the camp area and take pictures of the most
    emaciated bodies. I had a dispute with a journalist and requested him
    to take his pictures somewhere else, for example in the school
    building. But he did not want to enter it.'

    Ed Vulliamy's first article on Trnopolje was published in the
    'Guardian' on 7 August 1992, the morning after the ITN pictures had
    been broadcast for the first time. Vulliamy had probably not seen the
    edited ITN broadcast when he wrote it. This article did not mention
    the barbed wire fence, and stated that Trnopolje should not be called
    a concentration camp. Vulliamy presented quite a balanced view of the
    situation in the camp, quoting Muslim refugees who reported that no
    force had been used against them, that the place offered them a
    certain security, and that they would not know where to go otherwise.

    However, by the time Vulliamy came to describe his impressions of
    Trnopolje in his 1994 book, Seasons in Hell, the 'Guardian' reporter's
    tone had changed. The barbed wire which he had not considered worth
    mentioning in his first article had now become the focus of attention.
    In his book, Vulliamy described his first impressions of Trnopolje in
    these terms: 'More dirt tracks, more burned villages, and finally what
    was formerly a school in its own grounds, and another startling,
    calamitous sight: a teeming, multitudinous compound surrounded by
    barbed wire fencing.' The tone of some of Vulliamy's discussions with
    local people also seemed to have changed between his original report
    and his later writings on Trnopolje. For instance Inar Gnoric, a
    Bosnian Muslim, told Vulliamy that she had come to Trnopolje of her
    own will, seeking safety. In the 'Guardian' article of August 1992,
    Vulliamy quoted her as saying that 'The conditions are very hard here,
    but there was terrible fighting and we had no food at all. It is safer
    here, but we don't know what kind of status wehave. We are refugees,
    but there are guards and the wire fence'. What fence she was talking
    about is not clear. In Vulliamy's book, however, Gnoric clearly talks
    of a barbed wire fence around the camp.

    Penny Marshall did mention the barbed wire fence in the first report
    she wrote after returning from Trnopolje, published in the 'Sunday
    Times' (16 August 1992). About her first visit to the camp she simply
    wrote that 'Outside was barbed wire'. Describing her second visit to
    the camp in the same article, she noted that 'Outside, the camp had
    changed in the week since our original report. The barbed wire fence
    had been removed and the Serbians had left building materials for the
    prisoners to make shelters.'

    This was true; the barbed wire fence (and the ordinary wire mesh
    fences) which Marshall's cameraman had shot during the first visit had
    indeed been removed before her return. But Penny Marshall had left
    open the question of precisely whereabouts 'outside' the barbed wire
    fence had been located. She thus failed to correct the false
    interpretation which so many people had placed upon the pictures.
    Similarly, Ed Vulliamy wrote in his book that 'Four days after our
    visit to Trnopolje, the fence came down' (p113). This left untouched
    the impression which had settled in the public mind - that the camp
    had been fenced-in with barbed wire.

    A year after the ITN pictures were first broadcast, Penny Marshall
    reacted to the suggestion that her report might have been
    sensationalist: 'I bent over backwards, I showed guards - Bosnian Serb
    guards - feeding the prisoners. I showed a small Muslim child who had
    come of his own volition. I didn't call them death camps. I was
    incredibly careful, but again and again we see that image being used.'
    'Independent', 5 August 1993) Despite her plea of objectivity,
    however, she did not explain how 'that image' of Fikret Alic behind
    barbed wire had been produced by her team.

    In a German television programme 'Kozarac - Ethnically Cleansed',
    broadcast on 11 October 1993, Marshall told German movie producer
    Monika Gras about the impact of the Trnopolje picture: 'That picture
    of that barbed wire and these emaciated men made alarm bells ring
    across the whole of Europe. I believe that the report would not have
    caused such a reaction had it been transmitted without that picture,
    although the facts would have been the same.' Marshall said that the
    Bosnian Serbs did not know how to deal with the Western press: 'It was
    a PR mistake in the Bosnian Serbs terms.' She did not mention her team
    making any mistakes in their presentation of the Trnopolje story.

    The notion that there was a barbed wire fence around Trnopolje camp,
    and the comparison with Nazi concentration camps, have been widely
    accepted as matters of fact. 'When the first journalists had arrived
    there a few days earlier, barbed wire surrounded the place and there
    was no welcoming banner', Peter Mass wrote in 'Love Thy Neighbours: A
    Story of War', about his visit to Trnopolje in the late summer of
    1992. (London, 1996, p41) 'I walked through the gates and couldn't
    quite believe what I saw. There, right in front of me, were men who
    looked like survivors of Auschwitz' Marshall, Williams and Vulliamy
    have not used such language themselves. But neither have they
    corrected the false interpretation of the picture of Fikret Alic
    apparently imprisoned behind the barbed wire.

    When the ITN pictures of Trnopolje were broadcast around the world,
    they sparked widespread calls for the Bosnian Serbs to close the
    camps. Sir John Thomson, head of a CSCE investigation committee in
    Bosnia, warned the West against leaping to premature conclusions: 'If
    some camps were just opened, I have the impression some of the
    prisoners would not get very far - there would be nearby graves.'
    'Guardian', 5 September 1992) But the international pressure on the
    Bosnian Serbs had already had its effect.

    Omarska camp, which the ITN team had also filmed, was shut down in
    August 1992, and most of the refugees from there along with other
    Muslims from Keraterm and Manjaca were taken to Trnopolje, which was
    transformed from a refugee camp into a transition camp in a couple of
    days. The International Committee of the Red Cross complained that,
    thanks to the global excitement caused by the ITN reports, every
    chance had been lost to attaina solution which would allow the Muslims
    to remain in the region. On 1 October 1992, the first big Red Cross
    convoy set off from Trnopolje to ship 1560 refugees over the border
    into Croatia. In a sense, the exile of thousands of Muslims from their
    home in Bosnia Herzegovina was thus inadvertently facilitated by the
    international reaction to the ITN reports from Trnopolje.

    Roused by the pictures, British prime minister John Major summoned
    cabinet colleagues back from holiday for an emergency meeting. Shortly
    afterwards, his government announced that British troops would be sent
    into Bosnia. In the USA, where the 1992 presidential election campaign
    was in full swing, Democratic Party candidate Bill Clinton and running
    mate Al Gore used the ITN pictures to demand that president George
    Bush should take military action against the Bosnian Serbs. In
    Brussels, meanwhile, Nato staff responded by planning a military
    intervention in the Balkans.

    The pictures of Fikret Alic in Trnopolje were also to influence the
    work of the War Crimes Tribunal in The Hague, set up by the UN
    Security Council to prosecute those accused of atrocities in the
    former Yugoslavia. The tribunal has relied heavily on the report of an
    expert commission, led by Frits Karlshoven, who was later replaced by
    Cherif Bassiouni. The report, published in the summer of 1994,
    mentions the barbed wire fence in Trnopolje in several places.
    Although the report is full of contradictions, it does state clearly
    in Annex V, 'The Prijedor Report', that 'The camp was surrounded by
    barbed wire, and a number of camp guards watched the detainees'. The
    same chapter describes Trnopolje as a Serbian concentration
    camp: 'Albeit Logor Trnopolje was not a death camp like Logor Omarska
    or Logor Keraterm, the label 'concentration camp' is none the less
    justified for Logor Trnopolje due to the regime prevailing in the
    camp.' As a source for this chapter, Ed Vulliamy's book 'Seasons in
    Hell' is referenced several times.

    'Dragan Opacic's draft of the camp'

    Dragan Opacic's draft showing the barbed wire fence he claimed
    surrounded the camp, given in evidence against Dusko Tadic at the War
    Crimes Tribunal. The story of the barbed wire fence played a prominent
    part in the trial of the Bosnian Serb Dusko Tadic, the first case
    heard before the War Crimes Tribunal. Tadic was accused by witness
    'L', later revealed as Dragan Opacic, of committing atrocities at
    Trnopolje. On 15 August 1996, Opacic made a drawing in the courtroom
    to show how the barbed wire fenced-in the camp area. Questioned by the
    British defence attorney Stephen Kay, he insisted that the barbed wire
    fence had enclosed the entire camp.

    By the end of October 1996, however, the accusations against Tadic
    with regard to Trnopolje had been dropped; the prosecution's main
    witness Opacic had been exposed as a liar trained to make false
    statements by the Bosnian authorities. Opacic finally broke down and
    admitted his deceit when confronted by his father, whom he earlier
    claimed had been killed in the war. Tadic's Dutch defence advocate,
    Professor Wladimiroff, told me that he interviewed Dragan Opacic the
    day after he was exposed as a liar. Opacic said that the police in
    Sarajevo had schooled him for the witness box by repeatedly showing
    him videotapes of Dusko Tadic and of Trnopolje, which he scarcely
    knew. Prominent among these tapes were the pictures from ITN which
    were supposed to show Muslims imprisoned behind the barbed wire
    fence.
    ---------------------------------------------------------------------------------------

    Wybuchł skandal skutkiem którego Deichmanna zaskarżono do sądu.
    Proces odbywał się przez "niezależnym angielskim sądem" i jak łatwo się domyśleć dziennikarze prestiżowego żurnala zostali oczyszczeni z zarzutów.Proces nie cieszył się ogromnym zaiteresowaniem publiki albowiem cała "prestiżowa zachodnia prasa" zajęta już była bronią chemiczną Huseina.Która wprawdzie również okaże się sprawą dętą (zgodnie z oświadczeniem samego Toni Blera) ale nie wywoła spodziewanej reakcji bo w między czasie media skierują swą uwagę na straszliwego syryjskiego tyrana Baszara Assada.
  • 5 * ✔ interesujące.
    Tu jest faktycznie ważna infirmacja dzięki temu Thomasowi Deichmann.

    Czekam na pozostałe informacje.

    Salution ✔ :)))))
  • @Leonardo da Vinci 02:39:20
    Tak prawdę mówiąc to ci którzy Miloszewica oskarżali i doprowadzili do śmierci nie udzielając mu pomocy powinni być sądzeni.

    A te łotry żyją sobie spokojnie. Te faszystowski gady.
  • @Leonardo da Vinci 03:22:25
    Kto powinien być sądzony" - Pisałem o tym kilka miesięcy temu:

    "Tak wiele kłamstw rozpowszechniły media o wojnie przeciw Jugosławii, że publiczna debata została praktycznie zduszona" - mówi uczestnik konferencji w Berlinie w 1999 roku.

    Były minister sprawiedliwości w rządzie USA Ramsey Clark sformułował jesienią 1999 roku na konferencji w Berlinie oskarżenie, skierowane przeciw winnym napaści na suwerenną Jugosławię, tj. przeciw NATO oraz rządom państw, uczestniczących w 78-dniowych nalotach: przeciw rządom USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Uznał też za winnych rządy Turcji, Włoch i Węgier, które udzieliły agresorom swych baz, lotnisk i przestrzeni powietrznej.

    Według Stanislava Patejdla z Republiki Czeskiej głównymi winnymi, którzy powinni być osądzeni, są:

    1. Javier Solana, przewodniczący Rady i sekretarz generalny NATO,

    2. Gen. Wesley Clark, głównodowodzący siłami NATO w Europie,

    3. Wiliam J. Clinton, prezydent USA,

    4. Madeleine Albright, minister spraw zagranicznych USA,

    5. Wiliam Cohen, minister obrony USA,

    6. Tony Blair, premier Wielkiej Brytanii,

    7. Robin Cook, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii,

    8. George Robertson, minister obrony Wielkiej Brytanii,

    9. Gerhard Schröder, kanclerz Niemiec,

    10. Joschka Fischer, minister spraw zagranicznych Niemiec,

    11. Rudolf Scharping, minister obrony Niemiec.

    Osoby te nie zostały osądzone ani przez projektowany Trybunał, ani odpowiednio przez opinię publiczną. O ile mi wiadomo, wymienieni mają się całkiem nieźle. Zawleczono natomiast do Hagi byłego prezydenta Jugosławii, któremu urządzono ohydny proces, opisany w książce Germinala Civikova pt. "Der Milosević-Prozess" ["Proces Miloszewicza"].

    Tam w więzieniu w Hadze zmarł porządny i mądry polityk Slobodan Miloszewicz, człowiek-instytucja, który bronił nie tyle siebie, ile sprawy swojej ojczyzny".
  • Jugosławia - to taki
    ewenement nowego porządku w Europie po II WŚ. Tito był architektem powojennej Jugosławii - więc trzymał od niej - na jakiś sobie wygodny dystans - światowy czarci pomiot - i ze wschodu i z zachodu. Oczywiście czarci pomiot ulokowany czy to na tzw. Zachodzie czy ulokowany w ZSRR - podgryzał - jak tylko mógł - Jugosławię Tito - więc w efekcie - po jego śmierci rozdziobano ją - ostatecznie w 1992 roku. Czarci pomiot mógł wreszcie postawić/odcisnąć swoje kopyto na Bałkanach z całą mocą.
    Wniosek?
    Wygląda na to, że Jugosławia Tito - uwierała niesamowicie - tak naprawdę światowy, czarci pomiot - bo ten nie miał na nią takiego wpływu - jaki by chciał tam mieć - więc pomiot mordował potem tę Jugosławię z iście szatańskim impetem - podstawiając ludziom w mediach stosowną rzeczywistość wokół tej szatańskiej, nieludzkiej operacji.
    Na koniec - obrońcy tego ewenementu - jakim była Jugosławia Tito - w tym szatańskim świecie zasługuje na najwyższy szacunek - z czego pewnie już tam wielu sobie zdaje sprawę - nawet tych żyjących w dzisiejszej Chorwacji.
  • @zygmuntbialas 08:53:25
    Jednym słowem zbrodniarze są bezkarni i tylko Bóg ich osądzi ?

    Trudno jest mi zrozumieć mentalność Montenegro (Црна Гора).
    ze i oni zdradzili Serbów i dołączyli do zbrodniczego paktu NATO.

    Pozdr.
  • @demonkracja 09:07:08
    Tam po Tito zadziałał stary wypróbowany rzymski sposób.

    Divide et impera (Dziel i rządź).

    Zresztą imperialistyczny Zachód zawsze tak postępuje.
    Wszystkie kolonie miały swoich kacyków służących krwiopijcom.
  • @Monaco 10:37:45
    "Trudno jest mi zrozumieć mentalność Montenegro (Црна Гора).
    ze i oni zdradzili Serbów i dołączyli do zbrodniczego paktu NATO."

    Czarnogórą zawładnęła mafijna klika. Zwykli ludzie nie maja nic do powiedzenia.
  • @Pedant 10:49:04
    A jak zwykle USA i Bruksela tą swoją mafie wspiera.

    Bo cóż to za siła w NATO państwa liczącego mniej ludzi niź Kraków czy nawet Wrocław.

    Czarno Góra 631 tysięcy osób .
  • @Monaco 10:37:45
    "Trudno jest mi zrozumieć mentalność Montenegro (Црна Гора).
    ze i oni zdradzili Serbów i dołączyli do zbrodniczego paktu NATO". -

    --- Też nie do końca mogę to zrozumieć. Czarnogóra była przykładem waleczności z hitlerowskim okupantem. Dzisiaj została Serbia sama, bez dostępu do morza. Dobre mają stosunki z Rosją i przyzwoite z Francją. Może kiedyś się odmieni.
  • @zygmuntbialas 08:53:25
    Hallo Zygmunt,

    tematem wojny w Jugoslawii i samym Milosewiczem interesowalem sie od samego poczatku. Pamietam w jakim klimacie przedstawiany byl Milosewicz
    w mediach po smierci Tito.
    Przedstawiane tu w tym blogu"nowe" dokumenty i sprostowania znane sa mi juz od samego momentu ich powstania.
    O Milosewiczu i o wojnie w Jugoslawii sporo pisalem na forum FiM.
    Bylem jedynym, ktory stawal w jego obronie i zaprzeczal doniesieniom prasowym. Bylem jedynym, ktory negowal tzw. "Masakre w Srebrenicy".

    Dzisiaj to juz tylko historia:(

    Po tym, jak moj komp oddal ducha - cala moja dokumentacja z tamtego okresu tez poszla w zapomnienie.
    Odtworzenie jej jest dla mnie nazbyt praco- i czasochlonne.
    A i sam temat nie jest dla mnie juz taki aktualny.
    Z pamieci odgrzebalem ten link dla zainteresowanych:

    https://www.youtube.com/watch?v=ZtkQYRlXMNU

    I przy okazji:

    Es begann mit einer Lüge im Kosovo - 1/2
    Es begann mit einer Lüge im Kosovo - 2/2

    Serdeczne pozdrowienia :)
  • @krysz 12:29:01
    P.S.

    https://www.nachdenkseiten.de/?p=33128
  • @krysz 12:29:01 oraz 12:35:22
    Witam Cię,

    przede wszystkim dziękuję Ci za przysłanie książki o Jugosławii i o procesie prezydenta Milosevica. Wtedy (ponad pół roku temu) miałem już pewną wiedzę o tamtych wydarzeniach, bo pisali o tym Tiamat i Ikulalibal na moim blogu. Później pojawiły się moje notki, oparte na książkach, które przysłałeś. Dołączył teraz Alfax, któremu podałem link do filmu Jos de Puttera.

    Myślę, że trzeba pisać o Jugosławii i przede wszystkim Serbii, której przywódcy i mieszkańcy bronili bohatersko swej wolności i swych praw. Bo nasza wiedza w Polsce jest bardzo niewielka, a przecież rozwalenie Jugosławii to pewien etap rozwalenia następnych państw, w tym też europejskich.

    Przeczytam wskazany artykuł i obejrzę film. Postaram się opracować temat.

    Pozdrawiam serdecznie :)
  • @Leonardo da Vinci 02:39:20
    https://www.stacjabalkany.pl/wp-content/uploads/2017/11/maxresdefault.jpg

    Marszałek Tito .

    A ja czekam na część 3 i 4 ...... .

    Salution ✔
  • @zygmuntbialas 13:15:27
    "@krysz 12:29:01 oraz 12:35:22
    przede wszystkim dziękuję Ci za przysłanie książki o Jugosławii i o procesie prezydenta Milosevica."

    Jest wspaniała książka "Zabić naród" przez Michaela Parenti, tam jest wszystko bardzo skrupulatnie udokumentowane, dzień po dniu, wydarzenie po wydarzeniu, przebieg propagandy itd ...

    https://www.amazon.com/Kill-Nation-Attack-Yugoslavia/dp/1859843662
  • Wyzwolenie Pół Europy przyszło ze Wschodu.
    Wyzwolenie Serbii przyszło ze Wschodu... . 

    Z okazji rocznicy rozpoczęcia przez Armię Czerwoną operacji wyzwalania Serbii, Aleksander Konzunin, ambasador Rosji w Serbii napisał list do serbskich obywateli. Jego treść przytacza serbski dziennik „Danas”.

    „Dokładnie 65 lat temu, 28 września 1944 roku wybiła godzina wyzwolenia Jugosławii spod okupacji faszystowskiej. Z umęczonej wojną ZSRR poszarpanego przez faszystów, na Zachód nieugięcie ruszyła lawina żołnierzy Armii Czerwonej z jednym celem – dobić nieprzyjaciela.

    W tamtym okresie naród jugosłowiański już trzy i pół roku wiódł bezkompromisową walkę przeciwko faszystom. 

    Fale wielkich operacji hitlerowskich pozbawiły życia setki tysięcy Jugosłowian. Okupant stworzył w kraju atmosferę strachu i przemocy. Na porządku dziennym były łapanki i masowe rozstrzeliwania. 

    Działały dziesiątki obozów koncentracyjnych, w których śmierć czekała nie tylko partyzantów (komunistów titowskich – przyp. TR), ale również cywilów. Jednak niezależnie od atmosfery terroru, jugosłowiańska walka o niezależność nie tylko nie została przerwana, ale wręcz przybierała na sile.

    W 1944 roku sytuacja na frontach europejskich zmieniła się w taki sposób, że wojska radzieckie znalazły się na granicy serbskiej. 

    Dowództwo Armii Czerwonej podjęło decyzję o niesieniu pomocy bratniemu narodowi serbskiemu. 
    Pierwsze oddziały 57. armii przekroczyły granicę bułgarsko-serbską 28 września.

    Radzieccy żołnierze i oficerowie usłyszeli następujące słowa: „Towarzyszu żołnierzu, sierżancie, oficerze! Wstąpiłeś na ziemie Jugosławii, bliskie nam duchem i krwią. Zawsze i wszędzie pamiętaj, że przyszedłeś wprowadzić w Jugosławii prawo i porządek oraz zniszczyć hitlerowskich rozbójników, którzy uciekają przed siłą twoich uderzeń."

    Czerwonoarmiści byli świadomi, że stąpają po bratniej ziemi. Kiedy maszerowali dalej na Zachód, polecili swoim serbskim druhom: „Jeśli zginiemy w obcym kraju, pochowajcie nas w słowiańskiej Serbii."

    Dziś w Belgradzie stoi wspólna mogiła, 
    poświęcona poległym serbskim i rosyjskim wyzwolicielom jugosłowiańskiej stolicy.

    Obywatele Serbii witali wyzwolicieli z radością i zachwytem. Naród serbski pomagał Armii Czerwonej jak mógł najlepiej.

    Wszystko, co zostało powyżej napisane, to fakty historyczne. 

    Mają one stanowić odpowiedź tym, którzy dziś oczerniają RADZIECKIEGO ŻOŁNIERZA-WYZWOLICIELA.

    Dzięki wam, Serbowie, że opiekujecie się dziś grobami poległych w II wojnie światowej bohaterów – Rosjan, Ukraińców, Białorusinów, Tatarów, Gruzinów i wielu innych narodów – obywateli wspólnego ogromnego państwa.

    Po wojnie wiele ulic w jugosłowiańskich miastach nosiło imiona wojskowych dowódców Armii Czerwonej. 

    Później ulice zostały przemianowane. Ale ludzie pamiętają. 
    Serbowie deklarują potrzebę głoszenia prawdy historycznej.

    Serbskie ulice powinny na nowo nosić imiona swoich wyzwolicieli."

    Salution :) ✔✔✔✔✔
  • @zygmuntbialas 13:15:27
    Czy wojna przeciw Jugosławii była jedyną dobrą wojną USA?
    NIE. Stany Zjednoczone próbowały udawać, że walczą z pobudek humanitarnych, oraz pokazać się jako obrońcy muzułmanów. Ale w rzeczywistości to Waszyngton i Berlin sprowokowały tę wojnę. W egoistycznym interesie osiągnięcia określonych celów strategicznych – gospodarczej kolonizacji Bałkanów, przejęcia kontroli nad trasami transportu ropy oraz walki o dominację nad światem.
    I mogły to zrobić tylko w tym czasie, kiedy Rosja była pogrążona w chaosie. To dlatego Putin powiedział, że rozpad Związku Radzieckiego był „największą geopolityczną tragedią XX wieku” – uwolnił furię amerykańskiego imperium na więcej ludzi na świecie niż kiedykolwiek wcześniej.
    Ameryka nigdy nie prowadziła humanitarnej wojny i nie była strażakiem w wojnie przeciw Jugosławii – Ameryka była podpalaczem. To oni byli najbardziej winni cierpienia zadanego wszystkim tym ludziom. Stany Zjednoczone nie mogą być z jednej strony przyjaciółmi muzułmanów na Bałkanach, a z drugiej strony najgorszym ich wrogiem w Palestynie i Iraku. Ameryka wszędzie jest wrogiem muzułmanów oraz najbardziej niebezpiecznym wrogiem wszystkich ludzi na świecie.
    Grożą Syrii, Iranowi, Północnej Korei, Kubie, a pewnego dnia zagrożą pewnie Chinom. Ponieważ ich strategia wojenna nie ma innego celu niż utrzymanie niesprawiedliwego porządku gospodarczego, dominacja oraz wykorzystanie każdego kraju na świecie do dalszego wzbogacania małej garstki supermiliarderów.
    Dlatego właśnie tak ważne jest, aby zdemaskować wszelkie kłamstwa mediów i wreszcie powiedzieć prawdę o prawdziwej wojnie przeciw Jugosławii: była to wojna agresywna.
  • @SZS 22:15:51
    Napisal Pan tu jak faktycznie było i jak faktycznie jest.
    Tylko niestety mało ludzi widzi lub chce widzieć te prawdziwe fakty o USA.
    Po prostu, prawdę.

    Pozdrawiam.
  • @zygmuntbialas 08:53:25
    Niestety to prawda.

    " Tak wiele kłamstw rozpowszechniły media o wojnie przeciw Jugosławii, że publiczna debata została praktycznie zduszona" - mówi uczestnik konferencji w Berlinie w 1999 roku." 

    W tzw świecie Zachodu, nie ma wolnych niezależnych stacji TV, radiowych i prasy o ogólno krajowym nakładzie. Nie ma !

    Owszem są pisemka wolne od obowiazujacego mainstreamu ale ich zasięg jest bardzo ograniczony, marginalny.

    Tak dużo nasze media i też zachodnie głoszą że w Rosji wszystko jest pod kontrolą państwa, co jest nie prawdą bo tam istnieje sporo ostrej krytyki w ich mediach dotyczącej rządu. A gdy przypatruję się treści która ukazuje się w Zachodnich mediach W. Brytanii, USA, Holandii, Belgii to stwierdzam że piszą, mówią we wszystkich tych krajach identycznie.
    Tak jakby były z pod jednego dyktanda, dyktatora. 

    W Polsce jest to samo. Niektóre wiadomości są identyczne, wywodzące się z jednego decyzyjnego centrum.

    Pozdrawiam.
  • @Leonardo da Vinci 21:30:58
    A co wyrabia PiS z pamiecią i pomnikami ?

    Draństwo i hańba. Wstydu nie mają. Setki tysięcy młodych żołnierzy z Armii Czerwonej poległo na naszej Polskiej Ziemi za naszą wolność i byś my mogli żyć. Ci którzy walczyli z niemieckimi zbrodniarzami mającymi za cel unicestwić nas biologicznie nie walczyli za żadną politykę czy partię oni walczyli za wolność od nazistowskiej zarazy i o to by nasze matki i nasi ojcowie, bracia i siostry nie byli wymordowani i spaleni lub traktowani jak podludzie, jak niewolnicy. Tym żołnierzom Armii Czerwonej zawdzięczamy wolną Polskę a nie Amerykanom, Francuzom czy Brytyjczykom. Im nic nie zawdzięczamy. Nic.

    Pozdrawiam


    Pozdrawiam
  • @krysz 12:29:01
    Dziękuję za link, z zainteresowaniem obejrzałem.

    Pozdrawiam
  • @Pedant 10:49:04
    To samo z Północną Macedonia ,
    Też opuścili Serbię i brak mi słów.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej